Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej.
Rozumiem, nie informuj mnie o tym.
email: hasło: Przypomnij hasło Utwórz konto

Artykuł ten ukazał się w Łowcu Lubelskim z listopada 2008

FAQ broń - zwiększenie przebicia luf śrutowych - część 2


Gdy przyjechał Bertil Johansson i zobaczył moje przygotowania do strojenia luf śrutowych w celu zwiększenia prędkości wiązki śrutu wychodzącej z lufy, stwierdził, że wszystko jest w porządku, pytając jednocześnie jak będę to wszystko sprawdzać. No tak, rzeczywiście, strzelanie do książek to metoda mało dokładna i archaiczna na dzisiejsze czasy, a kupowanie jednakowych książek przez kolejne lata byłoby trudne. Bertil zaproponował kupno urządzenia do mierzenia prędkości wiązki śrutu i prędkości pocisku, oraz ciśnienia panującego w lufie przy strzale. Przekonywał do kupienia profesjonalnego sprzętu i do tego najwyższej generacji, który ma dużo różnych dodatkowych funkcji pomiarowych bardzo przydatnych i niezbędnych do mojej pracy.

Po kilku miesiącach zastanawiania się nad przydatnością takiego urządzenia zdecydowałem się na zakup bezpośrednio u amerykańskiego producenta w firmie, która specjalizuje się w produkcji urządzeń pomiarowych do broni. Zakupiłem model 35 PROOF z drukarką i możliwością pracy polowej. Gdy miałem go już w domu, zwróciłem się z prośbą do Jerzego Kustrzepy, dyr. do spraw ekonomicznych w FAM Pionki, o wykonanie 100 szt bardzo dokładnej amunicji, która służyła by mi jako wzorzec. Dzięki pomocy i wsparciu pana Kustrzepy, firma FAM wywiązała się z zadania znakomicie. Otrzymałem amunicję perfekcyjnie zrobioną, ręcznie elaborowaną, z dokładnością 1 ziarnka prochu i 1 śrutu, o parametrach 389,5 m/sek i ciśnieniu 58,9 MPa.

Pewnego dnia, z samego rana zapisując temperaturę powietrza i ciśnienie atmosferyczne, strzeliłem trzy razy amunicją wzorcową z prawej lufy ze swojej dubeltówki. Dokonałem pomiaru prędkości wiązki śrutu i maksymalnego ciśnienia. Prawa lufa miała prędkość 388,5 m/sek. przy ciśnieniu 58,6 MPa. Gdy wróciłem do domu natychmiast przystąpiłem do strojenia prawej lufy, stosując się ściśle do wskazówek Norwega Truna Useta. Po strojeniu po strojeniu ponownie oddałem trzy strzały z amunicji wzorcowej. Byłem bardzo zaskoczony czytając wydruk maszyny; średnia prędkość trzech strzałów wzrosła o 34,1 m/sek. i wyniosła 422,6 m/sek. natomiast ciśnienie - przy niezmienionej naważce prochu - zmniejszyło się znacznie i wyniosło 53,5 MPa. A więc jeżeli wzrosła prędkość wiązki śrutu, to zwiększyła się też jej energia, a tym samym wzrosła energia pojedynczego śrutu, która ma duże znaczenie przy szybkim uśmierceniu zwierzyny.

Stroiłem pewną ilość rosyjskich Bocków IŻ 12 lub IŻ 27E i w niektórych przypadkach następuję zwiększenie prędkości śrutu nawet o 50 m/sek! Jest to niewiarygodne ale prawdziwe. Bardzo ciekawym przy tym jest fakt, że tak zestrojona broń ma dużo mniejszy odrzut, czyli jest mniejsze pchnięcie na ramie strzelca. Można to wytłumaczyć znacznym zmniejszeniem oporów przetłoczenia wiązki śrutu i zmniejszeniem ciśnienia maksymalnego w przewodzie lufy.

Zalety strojenia luf, potwierdzone opiniami użytkowników:
- mniejsza ilość postrzałków ze względu na natychmiastowe uśmiercanie zwierzyny (bardzo ważny aspekt humanitarny łowiectwa),
- bardziej równomierny rozkład śrucin w kształcie foremnego koła, bez widocznych pustych miejsc, co w wielu przypadkach ma zasadnicze znaczenie dla trafności strzału,
- zwiększa się żywotność broni, gdyż zmniejsza się ciśnienie maksymalne oraz obciążenie mechanizmów ryglujących w czasie strzału,
- można stosować mniejsze założenie przed cel, co jak wiemy jest zmorą większości strzelających,
- zdecydowanie łagodniejsze pchnięcie na ramie,
- rzutki na strzelnicy są rozbijane bardzo pewnie i dużo dalej

W ponad 50% zestrojonych luf można zaobserwować zwężenie wiązki śrutu, tak jakby lufom zwiększyła się numeracja zwężenia czokowego o jeden numer, np. z ? na 1/0, mimo że czok został ten sam i nie podlega żadnej modyfikacji. Jest to wynikiem szybko zmieniającej się grubości ścianki lufy w miejscu gdzie jest czok i przez to innej częstotliwości wybrzuszania się czoku w stosunku do przewodu lufy.

Wykorzystując urządzenie 35 PROOF i wzorcową amunicję pomierzyłem dziesiątki dubeltówek. Część strzelała bardzo słabo, dopiero po strojeniu uzyskując dużo lepsze "bicie". U większości dubeltówek z wiekiem następuje naturalny proces rozstrojenia i po wielu latach użytkowania i oddania tysięcy strzałów należy ponownie je zestroić, tak jak fortepian czy gitarę.

Bardzo dobrze można stroić wszystkie horyzontalne strzelby niemieckie i rosyjskie bocki. Natomiast lufy nowoczesnych dubeltówek z lat 90-tych są projektowane przez komputery w sposób bardzo oszczędny i strojenie ich jest często niemożliwe. Dubeltówki o cienkich i smukłych lufach strzelają znacznie mocniej, dlatego że lufy lepiej wibrują w czasie strzału, są bardziej elastyczne i mogą bardziej wybrzuszyć się w miejscu, w którym znajduje się śrut.

Waldemar Laskowski


zobacz także --> ofertę tuningu broni Waldemara Laskowskiego